niedziela, 17 listopada 2013

Podsumowanie Tygodnia

Cześć Kochani!
 Za nami już kolejny tydzień. Czy dni też wam tak szybko mijają? Przyznam, że nie mam na nic czasu. Dawno nie spotkałam się z dniem, w którym nic nie musiałam robić. Nie będę narzekać, bo za tym nie przepadam i chcę, by ten blog miło się Wam kojarzył. A jak minął nam ten tydzień? Miło, a nawet bardzo miło. Jak co tydzień mam dla Was zdjęcia Zapraszam!
1. Jesienne niebo. Bo trzeba szukać nawet tych "najmniejszych" rzeczy, które sprawią, że się uśmiechniemy. 
 2. Sobotnie śniadanko czyli puszysty omlet na słodko z owocami. 
 3. Długopisy Oli ( na pewno już ją znacie ). Słyszeliście cytat "Dla prawdziwie zakochanych, całe życie to za mało" ? Osobiście się z tym zgadzam. 
 4. Pierwsza zrobiona przeze mnie gorąca czekolada i obowiązkowo książka 
5. Mandarynki czyli coś co w zimę lubię (prawie) najbardziej 
 6. Nowy podręcznik od hiszpańskiego. Za każdym razem kocham ten język coraz bardziej! 7. Tarta na słono, zrobiona przez Alex.
 8. Ciasteczka z dżemem i czekoladą
9. Babeczki naszej Alex.

 Postanowiłyśmy, że w poście podsumowującym tydzień napiszemy wam jakiś cytat, myśl. Dzisiejsza myśl to:
"Nie ćwiczę, bo nienawidzę swojego ciała. Ćwiczę, bo je kocham."
  Kto się ze mną zgodzi???

  ~ Mary

sobota, 16 listopada 2013

Children :*

Cześć!! Mamy już końcówkę tygodnia. Więc żeby optymistycznie go zakończyć mam dla was kolejną szkatułkę docoupage. Jak tytuł wskazuję będzie to coś związanego z dziećmi. Tą szkatułkę robiłam dla mamy Mary. Mam nadzieję że będzie się spodobać.  Był to jedyny drewniany przedmiot nad którym spędziłam najwięcej czasu. Myślę że było warto, ale efekty oceńcie wy. Buziaki ~ Alex
Ps. Przepraszam za jakość zdjęć, ale przed chwilą szkatułkę skończyłam i zdjęcia robiłam o późnej porze.




piątek, 15 listopada 2013

Sówka

Cześć Kochani!
Dziś mam dla was pracę z przed ok. roku. Jest to sówka na łyżwach.  Nie należy ona do prac, które rysowalam długo.  Był to raczej szybki rysunek.

Buziaki ~ Mary

czwartek, 14 listopada 2013

Nasze jesienne zapachy

Hejka!!
Dzisiaj kolejna nowość, a mianowicie nasze zapachy. Będziemy wam podawać zazwyczaj zapachy świeczek, ale nie zawsze. Na każdą porę roku będziemy wam przedstawić zapachy które nam się podobają. Ja i Mary uwielbiamy świeczki i najróżniejsze zapachy. Dlatego stwierdziłyśmy że podzielimy się z wami tymi najciekawszymi. To zaczynamy!!

Jeden z zapachów który spodobał się naszej kochanej  Mary to czekolada. Kojarzy się jej ze świętami.. Czekolada ma swój specyficzny zapach, ale jest on bardzo ładny.







Kolejnym zapachem jest żurawina. Pewnie mało osób wie jak pachnie żurawina. Ja zapach żurawiny poznałam przez świeczki. Pewnie różni się trochę od zapachu żurawiny, ale jest naprawdę fajny. Polecam wszystkim. Mi zapach żurawiny kojarzy mi się ze słońcem.







Zapach wiśni spodobał się drugiej blogerce .
Mi też się podoba zapach wiśni. Wyróżnia się z pośród innych. Gdy Mary poczuję zapach wiśni to przypominają jej się letnie poranki spędzone w ogrodzie.
 Zapach, który mi się bardzo, ale to bardzo  spodobał to jabłko z cynamonem. Może napotkaliście się kiedyś z takim zapachem. Ja widziałam soki jabłkowo-cynamonowe i różne ciastka. Gdy poczuję ten zapach przypominają się święta i wszystko co z nimi związane.




Kolejnym i  już ostatnim zapachem pokazanym jest lawenda. Jest to mój jeden z ulubionych zapachów. Lawenda jest delikatnym zapachem. Bardzo mi się podoba. Naprawdę polecam. Zapach lawendy poznałam u babci, ponieważ lawenda rosła w ogródku.I od tamtej chwili zapach lawendy zawsze będzie przypominał mi babcie.








I to na dzisiaj wszystko mam nadzieję że nowy post się wam spodobał. Pozdrawiam ~ Alex

środa, 13 listopada 2013

Moje sposoby nauki

Cześć Kochani!
Takiego postu na naszym blogu jeszcze nie było. To będzie pierwszy i zapewne ostatni. Mam nadzieję, że wam się spodoba i skorzystacie z moich małych "porad" i sposobów.
No to zabieramy się do nauki :)

Po pierwsze, sprzątam w pokoju. Nie chcę być rozproszona. Zawsze mam przy sobie coś do picia. Nie lubię przerywać nauki aby pójść po picie. Wracam z napojem najczęściej po 30 minutach. Staram się by być najedzona. Uczę się 30 minut z 5-minutowymi przerwami.

Po drugie, podkreślam zakreślaczami tematy do nauczenia i uważnie czytam. Na kolorowo wszystko lepiej zapamiętuje.

Po trzecie, najważniejsze informacje przepisuje do notesu (oczywiście kolorowymi długopisami)



A jak uczę się dat?
Uczę się ich w formie fiszek. Wycinam kilka karteczek. Po jednej stronie zapisuję datę, a po drugiej co się wtedy wydarzyło.
Tym samym sposobem uczę się słówek z angielskiego i hiszpańskiego. Po jednej stronie słowo zapisane jest po polsku, a po drugiej w innym języku. Możecie uczyć się w ten sposób, np. nazw pierwiastków.
A co z matematyką?
Na nią mam jeden sposób; muszę zrozumieć temat i ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć!

Gdy uczę się na konkurs, egzamin planuję sobie każdy dzień nauki. Dzięki temu nie zostawiam sobie wszystkiego na ostatnią chwilę.

Przy uczeniu się w tle często leci muzyka. Wiem, że niektórych to rozprasza. W tym przypadku muzyki nie polecam. Mi osobiście pomaga.

Dzięki wielu próbom (tym udanym i nie), wreszcie znalazłam swoje idealne sposoby nauki. Wam też tego życzę. Małymi kroczkami do celu :)

Mary:*

wtorek, 12 listopada 2013

D.I.Y - okładka z filcu

Hejka,
Dziś kolejna odsłona serii "D.I.Y". Własnoręcznie zrobioną rzeczą którą chciałabym się z wami podzielić jest okładka z filcu. Mogłabym kupić zwykłą, gotową okładkę i przykleić do niej naklejki. Ale po co? Przecież mogę ją sobie zrobić sama. Chciałam żeby była "moja". Taka, która oddaje mój charakter. Chciałam też aby inspirowała mnie za każdym razem, gdy na nią spojrzę. Będzie to okładka zeszytu z moimi inspiracjami, notatkami. Mam nadzieję, że się zainspirujecie :)
No to zaczynamy!


 1. Wszystko co będzie nam potrzebne: filc, igła i nić oraz różne ozdoby.
2. Mierzymy wielkość naszego notesu, musimy zostawić sobie po bokach kilka centymetrów. Następnie  zszywamy aby powstała zakładka. (podobnie jak na zdjęciu)
3. Pozostaje nam tylko ozdobić  nasz notes. Ja ozdobiłam tak jak możecie zobaczyć na zdjęciu powyżej. Pamiętajcie, że to Wy ozdabiacie go według waszego uznania. Możecie przyszyć więcej guzików, możecie przyszyć wycięte serduszka, itp. Włączcie wyobraźnię i efekt końcowy gwarantowany!

To już wszystko na dziś. Mam nadzieję, że pomysł wam się spodoba i wykorzystacie go sami. Całuski ~Alex

poniedziałek, 11 listopada 2013

Dzienniczek rysowania - nos

Hej Kochani!
Dzisiaj kolejna odsłona "Dzienniczka rysowania". Dziś pokażę Wam jak rysuję nos. Będzie to proste. Przepraszam Was jeszcze raz za brak sobotniego posta.
No to zaczynamy rysować.

1. Rysujemy trzy kółka. Będą to nozdrza i czubek nosa. Moga być dowolnej wielkości.  To Wy decydujecie jak będzie wyglądał nos.
2. Wycieramy gumką  wewnetrzne kreski oraz dorysowujemy dziurki (? Nie znam sie na tym nawet trochę)
3. Dodajemy kilka cieni i gotowe :)!

~ Mary :*